Szczęśliwy dzień 2012-05-18 00:27:21

Szczęście wygląda różnie, bywa niespodziewane. Dziś pozwoliło mi nie rozjechać młodocianego kretyna, który wybiegł zza autobusu stojącego na przystanku w zatoce. Jechałem wolno, bo ludzie czasem wychodzą przed stojącym autobusem, ale sprinter do sklepiku (wóda/24 h) po drugiej stronie ulicy trafił się pierwszy raz. Pisk opon, poślizg i uffffff.

Szczęście spotykamy codziennie, tylko nie widzimy, że nas musnęło. Bywają sekundy decydujące o dalszym życiu lub śmierci. Oglądałem wielokrotnie na youtube zapis kamery z autostrady włoskiej, gdzie kilka lat temu polska ciężarówka przebiła się na przeciwny pas ruchu. Ułamki sekund dzieliły ludzi w pędzących autach od życia.

Warto dostrzegać takie uśmiechy losu, mam wewnętrzne przekonanie, że wtedy ściąga się ich więcej.

No i minęło nam 25 lat związku, bez fajerwerków, tylko z szampanem. Chyba przeszliśmy do innego etapu bardziej luźnej znajomości. Pogodziłem się z tym, próbuję wykroić mały kawałek własnego życia. Problem zawsze polegał na braku szczerego dialogu. O rozstaniu nie ma mowy, jesteśmy sobie potrzebni, tylko znowu czuję, że jestem sam.

Po 4 tygodniach od cięcia jeszcze nie nie doszedłem do siebie, potrzebuję więcej czasu. Tu też los się uśmiechnął dobrym wynikiem histopatologii, coś było, ale niezłośliwe.
Lekarz spojrzał w monitor i powiedział: no to jest pan zdrowy. Zupełnie nieodpowiedzialny facet. Powszechnie wiadomo, że nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani. :)   
Wyrwało mi się: "Dzięki bogu", ach te lata indoktrynacji.

Chcę wreszcie lato, zimno jest okrutnie, w pracy grzejnik w małym biurze, w domu dmuchawa i ciepła, stara kotka w łóżku zamiast faceta - tak pewnie wygląda starość. :)

skomentuj (3)

Kocham życie 2012-04-22 10:11:28

Czwartego popołudnia wróciłem do domu, pocięty, obolały, ale zadowolony.
Korzyści z tego jest kilka:

1. Miło było widzieć jak kilka osób martwi się o mnie. Smok miał momentami strach w oczach, co oczywiście nie zmieniło tego aseksualnego potwora bo "zaświadczenia o konieczności terapii seksualnej lekarze nie wydali"  :)

2. Pracodawcy słali SMS-y z troską o mój stan, wiadomo, jestem niezastąpiony.

3. Zostanie mi gustowna, skośna blizna na brzuchu na 17 cm, nie dało się laparoskopowo.
Za to skontrolowali środek, nie znaleźli nic groźnego, czekam jeszcze na wynik histopatologii.

4. Powroty na własne śmieci są naprawdę przyjemne, zwłaszcza po szpitalnym reżimie.
 Wiecie, tam byli naprawdę chorzy ludzie, boli od patrzenia.

Dziękuję wszystkim trzymającym kciuki, pomogło. :)
Czuję się trochę jak po powrocie z dalekiej podróży, do życia. Uffffff.
 

skomentuj (6)
Księga Gości

Archiwum

2012
maj
kwiecień
styczeń
2011
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
2010
październik
wrzesień
sierpień
kwiecień
luty
2009
grudzień
listopad
maj
luty
styczeń
2008
wrzesień
maj
kwiecień
marzec

Podglądam:

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!